środa, 31 lipca 2013

spękana lawenda

Dziś ponownie sięgam do archiwum.
Dawno , dawno temu zrobiłam podobny talerz ale w czasie wypalania go w piekarniku zapomniałam o nim i cały się przebarwił. Trzymam go w domu na pamiątkę jako lecytynę :)
Dlatego jakiś czas temu zrobiłam nowy.
Nie wyszedł tak ładny jak tamten. Chociaż wśród odwiedzających mnie osób wzbudza zainteresowanie.


Spękania jednoskładnikowe w połączeniu z techniką serwetkową.

13 komentarzy:

  1. Fajnie wygląda, super efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Talerz jest bardzo ładny. Jeszcze nie próbowałam ozdabiać w ten sposób szklanych przedmiotów ale wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem krótko - śliczny talerz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wygląda, ta lawenda dodaje mu uroku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tworzysz cudeńka :) A u mnie coś na Ciebie czeka i doczekać się nie może ;)
    Buziaki
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. niewiem jak tamten wyglądał ale ten jest przepiękny

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały! nie dziwię się, że wzbudza zainteresowanie :)

    OdpowiedzUsuń